Andrzej Miszk
W Polsce wolność słowa jest zagwarantowana konstytucyjnie, lecz pojedyncze środki przekazu wciąż czasem przedstawiają fakty tendencyjnie. Andrzej Miszk na forum Ruchu "Wolność i Pokój" opowiedział o swoim całkiem niedawnym wydarzeniu. Kiedy minister Ziobro nominował płk. Henryka Biegalskiego na szefa więziennictwa, Gazeta Wyborcza upubliczniła fakt, że brał on udział w brutalnej pacyfikacji głodówki w Areszcie Śledczym w Gdańsku w 1982 roku. Ponieważ p. Miszk znał ten fakt z autopsji, na forum portalu Onet.pl szeroko skomentował tę nominację, a niedługo później odkrył, że zarówno wiadomość, jak i wątek, zniknęły ze strony. Pisze:
Zdziwiłem się, bo nigdy bym się nie spodziewał, że Onet potrafi kasować relację o tym, jak pobito w więzieniu 17-letniego chłopaka, bo siedział tam "za wolność". Napisałem do Onetu protest i żądanie przywrócenia tego wątku. Ale zdaje się, że nie mają zamiaru. Uśmiechnąłem się, gdy Kaczyński mówił ostatnio o zniewolonych mediach, itd. Uważałem, że przesadza grubo. A tu sam doświadczyłem cenzury i to w sprawie wydawałoby się nie budzącej żadnych kontrowersji: powiedzmy szlachetnej, itd. Posty na forach to błahostka, ale konsekwencja z jaką nie doposzczono tego głosu wydaje się świadczyć o jakimś bardziej planowym działaniu cenzorsko-redakcyjnym Onet-u.




Stanisław Radwan
Relacje